środa, 1 kwietnia 2015

Muffisie -misie z bujną czuprynką






















Nie byle jaki uszaty

Z Pasji do uszatych szyjątek  jakimi są królisie powstała wcale nie taka mała bo 55cm przytulanka ...









Uszaty mojego autorstwa -wszelkie prawa na kopiowanie i rozpowszechnianie zastrzeżone

Pinokio

Pinokio

Wierzcie lub nie, lecz na tym świecie bywa, że zdarzają się rzeczy całkowicie dziwne i niezwyczajne. Tak nieprzewidywalne, że gdy się komuś przytrafiają, nie od razu taka osoba wie, czy ma do czynienia ze snem, czy z jawą! I taki właśnie dylemat powstał w głowie poczciwego stolarza Gepetto, gdy kawałek drewna, który zamierzał przemienić w nogę od stołu, nagle zaczął żałośnie piszczeć i błagać, by darować mu życie! I gdy tylko stary stolarz brał do ręki siekierę, niesforny kawałek drewna wydawał z siebie niesamowite odgłosy. Wyobrażacie sobie podobną sytuację? Nic dziwnego, że stolarz Gepetto ze zdziwienia i przerażenia najpierw przetarł oczy i uszy (aby mieć niezbitą pewność, że zmysły go nie zwodzą), a gdy drewno wciąż wykrzykiwało ni to prośby, ni to groźby, awanturowało się, a na dodatek zaczęło podskakiwać, biedak nabrał ochoty by zniknąć na zawsze w mysiej dziurze, albo po prostu wybiec z tego szalonego miejsca i poszukać sobie schronienia w jakimkolwiek innym zakątku świata! A jednak, jakiś wewnętrzny głos namówił go do zrobienia czegoś kompletnie przeciwnego. 

Zainspirowana początkiem bajki  stwierdziłam,że i ja stworzę Pinokia .Nie będzie to lala z drewna ,nie będzie również takim "Pinokiem Pinokiem"bo kto powiedział ,że Pinokio zawsze musi być chłopcem ??





sobota, 7 marca 2015

Królisia baletnica Tilda



Kóliczka tilda


Została stworzona z wysokogatunkowych materiałów Tilda .Niezwykle przyjemna w dotyku i mimo,że ma całe 33cm wysokości  myślę ,żę sprawi naprawdę dużo więcej  radości niż ma wzrostu ;)




Miniaturowy świat


Już od dziecka uwielbiałam miniaturowe rzeczy .Zaczęło się od zabawy klockami lego .Jako już starsza dziewczynka przemieniłam swoje upodobania na kartkę papieru ,gdzie malowałam mieszkania z lotu ptaka i z wykorzystaniem guzików dawałam się ponieść wyobraźni...

Nie mniej jednak wiadomo- dzieci dorastają .Nastał moment ,kiedy zwykła kartka papieru przestała już sprawiać radochę .Zabawki były drogie i nie zawsze mogłam mieć to co chcę choć rodzice  starali się mnie rozpieszczać i miałam naprawdę wiele. Przeszłam więc na mebelki z tektury ,kanapy i fotele dla lalek z pojemników na jajka . Na łoże świetnie nadawały się zwinięte w rulon ręczniki ,poduszki na igły były idealną ozdobą mojego skromnego domku.Nie mogło zabraknąć też pudełek od kaset magnetofonowych - to  dopiero były komody .Pamiętam jak dziś! Korki po butelkach i kapsle od oranżady jako talerzyki , z plastikowych osłonek na sznurek do spodni tworzyłam kubki .Później dostałam w prezencie drewniane mebelki ale to już nie to samo ... A teraz? A teraz mogę spełniać wszystkie swoje marzenia z przeszłości i najpiękniejsze jest w tym wszystkim to ,że jednocześnie mogę dawać radość innym .

Zapraszam do obejrzenia miniaturowego pokoju stworzonego dla sesji króliczka .Asortyment z pewnością powoli  się powiększy :)













niedziela, 1 lutego 2015

Stella

Jest  nieco rozpieszczoną owieczka ,która ceni sobie wygodę .Uwielbia gwiazdy .Chętnie daje całuski...